|
Lubię Poznań, wcale nie z powodu ciekawej architektury, "Poznańskich Słowików" patriotyzmu czy odczuwania niezmiennego trwania polskości na tej ziemi. Pierwsze wolne chwile w Poznaniu postanowiłem spędzić na starówce, głównie z chęci spojrzenia w oczy Bamberce "dźwigającej" od tylu już lat wodę na swych barkach. Na środku rynku, jakby w labiryncie uliczek, filigranowa postać Bamberki nie góruje wzorem mickiewiczów czy przedstawicieli zwycięskich armii, wysoko ponad głowami przechodniów.
Aby się z nią spotkać trzeba stanąć tuż przed nią. Przyznaję, roztkliwia mnie historia sprowadzonych do Wielkopolski osadników, którzy tak zżyli się z miejscową ludnością , że stali się Polakami. Dla mnie jednak Bamberka ma odrobinę inną wartość nadaną jej przez organizatorów poznańskich turniejów w tańcach polskich. Po pierwsze jest jego herbem a po drugie - symbolem pracowitości i sukcesu. Miły to patron artystycznych spotkań już po raz trzeci odbywających się w stolicy Wielkopolski. Odpowiedzialni za to przedsięwzięcie Jagoda Banaś i Piotr Kulka uwijają się jak w ukropie aby po poznańsku (czyli sprawnie, dokładnie i ciekawie) zorganizować IV Mistrzostwa Polski w Tańcach Polskich. Z jednej strony to z pewnością wyróżnienie, z drugiej zobowiązanie i odpowiedzialność. Sto kilkadziesiąt par z całej Polski dotarło w tym roku na turniej. Sto kilkadziesiąt par przez prawie dwa dni rywalizowało o prymat w tej dyscyplinie artystycznej. W spojrzeniach zwycięzców błyskała pewność siebie i radość. W oczach przegranych czasami zagościła łza a w sercu żal. No cóż takie są właśnie konkursy, jakby miniaturka życia.
Poznańska impreza była udana nie tylko z powodu frekwencji, atrakcji pozakonkursowych czy po prostu atmosfery. Spotkało się na niej wielu ciekawych ludzi. Obok poznańskich dygnitarzy startujące pary przybyła obejrzeć p. profesor Mira Bobrowska znawca i piewca folkloru wielkopolskiego. Grono sędziów zaszczyciła swą obecnością p. profesor Hanna Chojnacka, polski autorytet w dziedzinie tańców narodowych. Konkursowi z zainteresowaniem przyglądał się od wielu lat znany w środowisku tańca towarzyskiego p. Jerzy Helle jeden z pierwszych sędziów tej dyscypliny tanecznej. Nie będę w tym miejscu wymieniał nazwisk ludzi od lat związanych czynnie z turniejami tańców polskich choć wcale nie mniej istotnych dla ruchu i środowiska. Najważniejszy jest jednak fakt spotkania się tylu specjalistów od tańca przy okazji jednej imprezy. Świadczy to z pewnością o wartości inicjatywy i potrzebie trwania w zapale tworzenia nowych zjawisk kulturowych takiego formatu jak Mistrzostwa Polski w Tańcach Polskich. Obecnie najważniejszym zadaniem dla organizatorów ruchu jest nakłonienie do współpracy jak największej ilości instruktorów pracujących w zespołach tanecznych w Polsce. Zdaniem wielu fachowców forma towarzyska tańców polskich jest czymś w rodzaju dodatkowej dawki tlenu dla spracowanego organizmu polskiej kultury tanecznej. Ona to może, i powinna stać się motorem zmian w sposobie postrzegania polskich tańców przez ogół społeczeństwa. Czemu więc tak trudno przekonać jest czasami światłych i zaangażowanych w swoją prace ludzi do prowadzenia zajęć z parami tanecznymi ? Przecież nie sposób jest odebrać jej walorów. Wspomagają one technikę, umiejętność współpracy w parze a przede wszystkim podnosząc poprzeczkę dla umiejętności tancerzy, ukazują niezwykłe możliwości drzemiące w tańcu polskim i w jego właściwej historycznie, towarzyskiej formie. Być może rywalizacja jest główną przeszkodą w rozpropagowaniu tej formy. Jednocześnie teoretycy sportu, wychowania fizycznego a przede wszystkim pedagodzy uważają, że nie sposób jest przecenić waloru jakim dla dzieci i młodzieży jest uczestnictwo we współzawodnictwie. Do lamusa odeszły teorie o konieczności wychowywania dzieci bezstresowo. Dzisiaj stres otrzymał awans i stał się czynnikiem uodparniającym młodego człowieka na trudy współczesnej, dorosłej rzeczywistości. Tyle o dylematach i rozterkach animatorów ruchu. Życzymy im sukcesów. Przejdźmy do meritum sprawy czyli pytania będącego jednocześnie tytułem artykułu: komu potrzebne są mistrzostwa Polski w tańcach polskich ? To właśnie pytanie zadawałem przez prawie trzy dni pobytu w Poznaniu. Odpowiedzi uzyskałem wiele: - Dla reklamy oczywiście. Ruch musi mieć reklamę. Inaczej niewielu się o nas dowie. - Dla rozwoju tańców polskich. Dlatego że, na parkiecie ożywają. Ponownie stają się wizytówką nas Polaków, naszej kultury, nasza dumą i obiektem zazdrości innych nacji. - Czy nie byłoby pięknie gdyby Polacy umieli tańczyć mazura z taką pasją z jaką tango tańczą Argentyńczycy czy Węgrzy czardasza. Czy nie byłoby wspaniale a zarazem oryginalnie gdyby młodzi Polacy potrafili uwodzić swe wybranki nie dyganiem dwa na jeden ale pełnym romantyzmu kujawiakiem. - Dzięki startom na mistrzostwach Polski, dzieciaki przechodząc do liceów, mają szansę otrzymać dodatkowe punkty. - Turnieje w Polsce powinny być bardziej i mniej ważne. Potrzebny jest nam wszystkim impuls do zmian. Nim właśnie stają się mistrzostwa Polski. - Wiesz Jarku, (Jagodę Banaś udało mi się dogonić dopiero w czasie ostatniego obiadu. W przerwie pomiędzy zupą a drugim daniem) mistrzostwa potrzebne są nam. Instruktorom i dzieciom i dorosłym. Potrzebne są szkole w której się odbywają i dzieciom na widowni i nauczycielom. To im właśnie dają do ręki żywe argumenty żywotności polskiej kultury. Dzisiaj nie muszą korzystać jedynie z obrazków w podręcznikach. W ten sposób budujemy własne charaktery, uczymy się systematyczności w pracy nad sobą, dotykamy nieodłącznego w naszym życiu stresu, uczymy się z nim walczyć, wystawiamy siebie na próbę, dostajemy instrument do motywowania naszych podopiecznych, po prostu wychowujemy tych malutkich i tych dużych. Wreszcie uczymy ich a także siebie samych kochania i szacunku do tego co nasze, polskie. A gdy stajemy na najwyższym podium, gdy w uszach brzmi Mazurek Dąbrowskiego, czujemy się wielcy prawie jak olimpijczycy. Właśnie po to potrzebne są nam Mistrzostwa Polski w Tańcach Polskich. Lubię Poznań, wcale nie z powodu ciekawej architektury, "Poznańskich Słowików" patriotyzmu czy odczuwania niezmiennego trwania polskości na tej ziemi. Lubię Was i jest to dla mnie bardzo łatwe. http://kdstppscioff.home.pl/tp/images/stories/obertas/podium.jpg
|