Dwie sale do tańca należące do puławskiego RCKU od rana zapełnione są młodzieżą i dziećmi z Zespołu Pieśni i Tańca „Zamojszczyzna”. Ze świetlicy słychać gromki śpiew utkany z dziecięcych głosów. Dźwięki pianina, akordeonu, przytupów, śmiechów i okrzyków zawładnęły okolicą. Tylko deszcz za oknami smutno leje się strumieniami z lipcowego nieba.
Cztery grupy (to ponad 80 osób), uczestników warsztatów tanecznych, co dwie godziny, na 15 minut, przerywają pracę nad techniką i programem artystycznym. Zmieniają się instruktorzy prowadzący zajęcia. Jest to czas na odpoczynek, szybki telefon, czy kęs czekoladowego smakołyku. Na krótką chwilę zmęczone nogi w równych rzędach opierają się o ścianę. Wraz z pojawieniem się instruktora, pojawiają się nowe zadania, nowe trudności, czasem też bezkompromisowe konsekwencje dawnych niedoskonałości. Zdobycie nowych umiejętności trzeba okupić pracą i niekończącymi się powtórkami. Wiedzą o tym wszyscy kochający taniec.
|
|
Więcej … |