| Z ELBLĄGA DO MALBORKA PROSTA DROGA PROWADZI |
| Wpisany przez Jarosław Wojciechowski | |||
|
Z ELBLĄGA DO MALBORKA PROSTA DROGA PROWADZI Anetta Ciok zaczęła swą historię z tańcem od tańca współczesnego i towarzyskiego. Kręte ścieżki ludzkiej natury zaprowadziły ją do Zespołu Pieśni i Tańca "Młody Elbląg" gdzie pod opieką Małgorzaty Ewertowskiej stawiała swe pierwsze kroki oberkowe. Nie wiem jak to było, ani czemu tak mocno zainteresowałam się tą formą tańca. Czułam się wspaniale. Ludzie, koncerty, próby, niebo, trawa nawet tramwaje były piękne i przyjazne. Jednak potrzeba zmian i nowych wyzwań tanecznych ciągnęła mnie mocniej niż myślałam. W tym okresie tańczyłam w zespole "Nadwiślanie" a następnie wróciłam do Elbląga tym razem do Zespołu Pieśni i Tańca "Ziemia Elbląska". Tu właśnie wirus choroby zwanej instruktor tańca zaatakował mój organizm. Dzięki mojemu nauczycielowi Panu Adamowi Godziewie znalazłam się na kursie instruktorskim w Elblągu. Z nowym dyplomem w dłoni rozpoczęłam swą pracę instruktorską w zespole, który sama założyłam w Nowym Dworze k. Elbląga. Było cudownie. Tylko te dojazdy. Dwa lata później otrzymałam propozycję pracy w Elblągu. Było zdecydowanie bliżej. Bardzo ciężko było się rozstać z moją grupą. Skąd wzięło się zainteresowanie tańcem polskim w formie towarzyskiej? Elbląski turniej był Twoim dziełem?
Zupełnie inna sytuacja dotyczy samego turnieju. Wiele par przyjeżdża i wyjeżdża w różnych terminach. Są tacy, którzy jedzą wszystkie planowane posiłki i tacy, którzy prawie natychmiast wyjeżdżają do domów. Z roku na rok trzeba coraz lepiej przygotowywać się do prowadzenia turnieju. Dowolność jest wszechobecna. Bez ludzi zaprawionych w boju organizacyjnym nie dałabym sobie rady. Tak jak w latach ubiegłych (w Elblągu) bardzo pomogła mi Pani Teresa Waśniewska. Z Elbląga przyjechała do nas również pani scenograf. Na nią zawsze można liczyć. Bez tych kilku doświadczonych osób trudno by było dać sobie radę. Dla mnie jednak najważniejsza jest jednak atmosfera spokoju i radości. I dlatego cenię sobie ogromnie swoich przyjaciół, na których mogę liczyć. Tą drogą chciałabym im serdecznie podziękować. Co chciałabyś zmienić w organizacji? Bardzo bym chciała, aby więcej osób zostało w Malborku po turnieju. Dla nas i naszych dzieci tak ważna jest integracja oraz możliwość nawiązywania kontaktów towarzyskich z ludźmi mającymi podobne zainteresowania. Chcielibyśmy żeby wszyscy mogli uczestniczyć w organizowanych przez nas spotkaniach i wycieczkach. I chciałabym, aby w przyszłym roku odwiedziło nas więcej par i instruktorów. Będziemy na Was czekać. Czy masz jakieś rady dla organizatorów jako osoba już doświadczona? Oj nie, nie mam śmiałości. Również dzięki nim tyle już wiem na temat organizacji turnieju. Mam jedynie prośbę: zostańcie z nami na dłużej. Jak rodzina zapatruje się na Twoją pracę? Na szczęście mój mąż jest również instruktorem tańca (tyle, że nowoczesnego), i doskonale wie ile pracy potrzeba włożyć w turniej i zajęcia z zespołem. Jest, zatem wyrozumiały i rozumiejący specyfikę naszej pracy. Również dzięki niemu turniej doszedł do skutku. Zajmował się komputerami i organizacją zakwaterowania i wyżywienia. Moja mama doskonale dała sobie radę z naszą córeczką. Jednym słowem turniej prawie rodzinny. Mam w życiu dużo szczęścia - prawda? JW
|
;







