• Start
  • O konkursach tańców polskich, sędziowaniu i dyskusjach na ten temat

O konkursach tańców polskich, sędziowaniu i dyskusjach na ten temat

O konkursach tańców polskich, sędziowaniu i dyskusjach na ten temat

Zbliżający się koniec roku kalendarzowego nastraja nas często do spoglądania wstecz i powrotu myślami do tego, co wydarzyło się w minionym okresie. Spojrzenie z perspektywy czasu charakteryzuje się większą dozą obiektywizacji oceny tych wydarzeń. W ostatnim okresie rozwoju formy towarzyskiej polskich tańców narodowych zrealizowano wiele imprez mimo, że był to czas wyjątkowo trudny dla naszych poczynań. Towarzyszyły im liczne dyskusje. Moimi spostrzeżeniami na ten temat postanowiłem podzielić się w tym artykule.

Konkursy tańców polskich atrakcyjną formą ich popularyzacji.
Turnieje polskich tańców narodowych zaliczamy do tzw. dyscyplin niewymiernych. Końcową ocenę prezentacji tanecznej kształtują jednostkowe oceny jurorów wystawione w oparciu o wcześniej określone kryteria. Ocenianie par w tzw. rundach eliminacyjnych jest niejawne. Sędziowie porównują i typują pary zasługujące na udział w dalszej rywalizacji. Na tym etapie, równolegle z pracą sędziów, widzowie obserwując pary taneczne dokonują porównania ich umiejętności we własnym zakresie. Sytuacja zmienia się w rundach finałowych ponieważ wyniki porównania poziomu tańca, jurorzy wyrażają konkretną oceną pokazywaną jawnie po każdym tańcu. W tym momencie pojawia się rozbieżność ocen pomiędzy sędziami, niekiedy bardzo dużych, które są podstawą do różnych dyskusji na ten temat wśród obserwatorów. Pojawia się także rozbieżność ocen pokazywanych przez sędziów i ocen stawianych tańczącym parom przez oglądających ich widzów. Stanowią one podstawę do dyskusji i wysuwania propozycji zmierzających do zlikwidowania tych rozbieżności. Odnoszę wrażenie, że większość wypowiedzi na ten temat jest formułowana na podstawie zbyt skromnej wiedzy osobistej o tej formie tańca, szczególnie na temat kryteriów oceny. Istotną rolę w tych ocenach odgrywają gusta estetyczne widza. Moja wypowiedź stanowi głos w dyskusji na ten temat oraz jest próbą przybliżenia niektórych specyficznych elementów pracy jurora na turniejach polskich tańców narodowych w formie towarzyskiej.
Czy sędziowanie na konkursach tańców polskich przekazać w ręce instruktorów, którzy nie szkolą par turniejowych?
Często powtarzaną propozycją jest „odsunięcie od sędziowania instruktorów, których pary biorą udział w konkursie” jako panaceum, które ma zapobiec występującej rozbieżności ocen. Należy tu nadmienić, że rozbieżność ocen sędziowskich traktowana jest w tych dyskusjach jako wyraz ich stronniczości. Wprawdzie trudno całkowicie wyeliminować element stronniczości w pracy sędziego, ale czy rozbieżności w ocenach sędziowskich należy tłumaczyć tylko stronniczością jurorów? Spróbujmy przyjrzeć się temu zjawisku dokładniej. Zacznijmy od jurorów.
W chwili obecnej mamy 26 instruktorów, którzy otrzymali certyfikaty uprawniające do sędziowania na turniejach tańców polskich organizowanych pod patronatem Polskiej Sekcji CIOFF®. Prawie wszyscy prowadzili przez co najmniej kilkadziesiąt lat zespoły folklorystyczne (wielu prowadzi nadal), w których tańczone są polskie tańce narodowe. Większość to zespoły prezentujące w Polsce najwyższy poziom artystyczny. Dziesięciu instruktorów czynnie uczestniczyło w turniejach tańców polskich. Niektórzy zgromadzili wiele tytułów Mistrzów Polski w najbardziej prestiżowych kategoriach wiekowych. Wielu pracowało bądź pracuje na wyższych uczelniach lub szkolnictwie baletowym, prowadzi zajęcia na kursach instruktorskich, mają ukończone dodatkowe specjalistyczne fakultety, są autorami różnych publikacji z dziedziny tańca. Uczestniczą w warsztatach, szkoleniach i obradach na ten temat, mają aktualny kontakt ze szkoleniem dzieci i młodzieży tańczącej w turniejach. Prowadzenie zajęć z parami turniejowymi sprawia, że cały czas mają do czynienia ze specyfiką ruchu charakterystycznego dla tej formy tańca, „czują ten ruch” i „przeżywają” go swoim układem mięśniowo kostnym. Ta krótka charakterystyka upoważnia mnie do stwierdzenia, że sędziowie posiadają odpowiednią wiedzę o systematyce i specyfice formy towarzyskiej polskich tańców narodowych.

Popularyzowanie wiedzy o specyfice formy towarzyskiej polskich tańców narodowych oraz zasadach rywalizacji na turniejach ułatwia interpretację ocen sędziowskich!
Czy propozycja odsunięcia ich od sędziowania i powierzenia jurorowania w ręce osób, które nie szkolą par turniejowych rozwiąże problem rozbieżności ocen sędziowskich. A może o rozbieżności ocen decyduje zupełnie co innego?
Zbliżone umiejętności par tanecznych i krótki czas trwania tańca, wymagają od sędziów wysokiego poziomu przygotowania merytorycznego charakterystycznego dla tej formy tańca, dobrej znajomości kryteriów oceny a także ich biegłego stosowania. Merytorycznym oparciem dla naszej formy tańca są ustalenia Rady Ekspertów ds. Folkloru Ministerstwa Kultury i Sztuki ogłoszone w roku 1989 oraz stanowiąca zapis tych ustaleń trzygodzinna kaseta video "Polskie tańce narodowe" (ta zasada została wypunktowana w witrynie internetowej Komisji ds. Tańców Polskich). Dla przypomnienia nadmienię, że w skład Rady Ekspertów ds. Folkloru wchodziło kilkudziesięciu ówczesnych fachowców, autorytetów w dziedzinie tańca i muzyki (wielu już niestety nie żyje), którzy przez niemal trzy lata na konferencjach ustalali rzeczy najbardziej charakterystyczne dla polskich tańców narodowych. Tak powstała systematyka polskich tańców narodowych. Zamieszczony w niej sposób wykonania kroków, figur, ozdobników, ujęć, objęć i ustawień uznany został za najbardziej charakterystyczny dla polskich tańców narodowych. Ponieważ systematyka ta jest merytorycznym oparciem dla naszej formy tańca – jest ona obligatoryjna w nauczaniu, szkoleniu i na turniejach. I to niezależnie od tego, czy nauczający instruktor bądź wykonawca zgadza się z nim czy nie. Czy ma własne przemyślenia i propozycje na ten temat czy nie. Na tym tle pojawia się pierwsza przyczyna rozbieżności ocen. Za określany żargonem „kulawy” krok obrotowy oberka czy „kulawy” krok zasadniczy mazura sędziowie mają prawo a nawet obowiązek obniżać oceny.
Dwa lata temu byłem przypadkowym świadkiem wymiany zdań pomiędzy dwoma obserwatorami turnieju, rozmawiającymi tym razem o zawyżaniu oceny dla pary tanecznej. Temat rozmowy charakteryzuje zdanie „wygrywającemu i tak nie zaszkodzi, gdy otrzyma niższą ocenę a wybrana para, przez pokazanie wyższej (niż na to zasługuje) oceny, dostanie osobistą satysfakcję i być może dodatkową motywacje do dalszej pracy”. Otóż, jeśli taka praktyka miałaby miejsce na turniejach to ewidentnie zostałaby skrzywdzona para otrzymująca zaniżoną ocenę, a widzowie mieliby podstawę do dyskusji o przyczynach rozbieżności ocen.

Cóż to takiego „technika taneczna”?
Ustalenia wspomnianej Rady Ekspertów ds. Folkloru są wzorcem i celem, który zamierzają osiągnąć, bądź zbliżyć się do niego pary taneczne. „Dostarczają wykonawcom informacji o poprawnym przebiegu ruchu tanecznego w przestrzeni, jego kierunku i obszerności, proporcjach poszczególnych części względem siebie, ustawieniu sylwetki tańczącego w przestrzeni i względem współpartnera, odniesieniu tego wszystkiego do rytmu akompaniamentu muzycznego itp.”. Te bardzo szczegółowe określenia zawarte w kryterium oceny „Technika taneczna” musi uwzględniać sędzia. Wywiązanie się z tego obowiązku utrudnia fakt, że par na parkiecie jest kilka a błędy wykonania pojawiają się w różnych fragmentach tańca pary. I niekiedy mogą być niezauważone. A przecież mają one duży wpływ na wyniki porównania rywalizujących pomiędzy sobą par i ich urangowania wyrażonego punktacją. Na parkiecie często mamy do czynienia z sytuacją kiedy para prezentuje krok taneczny lub figurę – raz dobrze, a raz źle. Występuje ona najczęściej u par na średnim poziomie zaawansowania. Jest to związane ze zjawiskiem trwałości (automatyzacji) tzw. nawyku ruchowego. U par o najwyższym poziomie wtajemniczenia tanecznego każde powtórzenie sekwencji ruchowej jest identyczne lub prawie identyczne. Sędziowie kształtują swoją opinię na ten temat w zależności od momentu, w którym oglądają parę i w którym błąd występuje lub nie występuje.

Ważną rzeczą – przestrzeganie repertuaru!
Od takiego momentu zależy także odnotowanie przekroczenia repertuaru przez parę taneczną przypisanego do poszczególnych kategorii. Najczęściej tego typu błędy występują w najmłodszych kategoriach. Niekiedy przekroczenie repertuaru trwa bardzo krótko i trudno go zauważyć. Np. krok posuwisty mazura znajduje się w repertuarze kategorii czwartej. Natomiast krok posuwisty w obrocie wykonywany tylko w dwóch taktach muzyki można tańczyć dopiero w kategorii piątej. Ci sędziowie, którzy taki błąd dostrzegą odnotowują to obniżając ocenę. Pozostali nie uwzględniają go w swoich ocenach i znowu mamy do czynienia z rozbieżnością ocen.
Przy okazji omawiania tego kryterium chciałbym zwrócić uwagę na zbyt często występujący brak reakcji sędziów na przekroczenia repertuaru. Przyczyna tego stanu rzeczy może tkwić zarówno w braku spostrzegawczości jurora jak i niskim poziomie jego wiedzy dotyczącej repertuaru w poszczególnych kategoriach wiekowych.

Muzykalność!
Rozbieżność pomiędzy tempem muzyki i tańcem, który ma mu być podporządkowany, jest uważany za najpoważniejszy błąd wykonawców. Jest najszybciej dostrzegalna, zarówno przez sędziów, jak i przez widzów. Może trwać dłużej lub krócej. Może przybierać niekiedy rozmiary ekstremalne i wtedy taniec staje się karykaturą. Przy wyrównanym poziomie umiejętności par startujących, nawet krótkotrwałe rozminięcie się z muzyką może być decydujące o przejściu do kolejnych rund lub o punktacji decydującej o miejscu w finale. Zdarza się, że fakt krótkotrwałego tańczenia poza muzyką dostrzeże tylko jeden sędzia i wtedy może ocenić parę np. na przysłowiową „szóstkę” (o ile inna para nie popełni bardziej rażącego rozminięcia się z muzyką), podczas gdy inni sędziowie pokazują oceny wyższe. Ale są sytuacje, że wszyscy sędziowie widzą ten błąd i wtedy pojawia się sześć „szóstek”. A przecież z tym kryterium oceny są powiązane także takie elementy, jak wyczuwanie akcentów muzycznych, szczególnie tzw. mocnej części taktu, poprawna budowa tematów tanecznych w oparciu o budowę formalną utworu muzycznego, interpretacja muzyki ruchem czy zdolność „emocjonalnego przeżywania muzyki”. Tak więc widzowie, którzy nie posiadają podstawowej wiedzy na temat kryteriów oceny par turniejowych interpretują takie zjawisko po swojemu, snując także domysły co do przyczyn rozbieżności.


Styl i charakter tańca!
Cechą, która odróżnia polskie tańce narodowe od tańców innych narodów, a także różnicuje je pomiędzy sobą jest ich styl i charakter. Te względnie stałe cechy charakterystyczne dotyczące wykonania, sposobu zachowania się w tańcu i sposobu wyrażania emocji zostały ukształtowane przez tradycję, estetyczne tendencje różnych epok oraz indywidualne predyspozycje wykonawców. Znajdują w nich odbicie treści ideowe i emocjonalne naszego społeczeństwa, jego charakter, temperament i obyczaje. Dlatego przywiązujemy wielką wagę do ich przekazania wykonawcom w trakcie nauczania i szkolenia. W trakcie konkursów tańców polskich sędziowie maja możliwość oceny zarówno tańczących jak i skuteczności pracy instruktorskiej w tym zakresie. Np. w najtrudniejszym polskim tańcu narodowym mazurze jurorzy oczekują lekkiego, zwiewnego tańca tancerek, które jednocześnie pełnią rolę niejako „dekoracji” i strony podziwiającej popisy mężczyzn. W tańcu mężczyzn spodziewają się zobaczyć rozmach, żywiołowość i swobodę połączoną z elegancją oraz temperament, fantazję i polot w popisach przed partnerką, a także odpowiednio dobrane ruchy ramion, głowy i tułowia. Należy pamiętać, że zaprezentowanie tych cech jest możliwe w oparciu o odpowiedni poziom umiejętności tanecznych zwanych techniką taneczną.

Strona wyrazowa tańca towarzyszy najwyższym umiejętnościom tanecznym!
W oparciu o technikę taneczną budowana jest strona wyrazowa tańca i ogólny wyraz artystyczny. Kiedy prezentowany taniec nabiera formy wypowiedzi artystycznej wywołującej pozytywne stany emocjonalne u widza i oceniającego go sędziego, serce przyspiesza rytm uderzeń a oczy stają się wilgotne ocieramy się o stan, w którym obcować zaczynamy ze sztuką. Sędziowie próbują dostrzec i ocenić jej części składowe tzn. piękno, harmonię i estetykę. Ponieważ jest to w niektórych przypadkach trudne znowu mamy do czynienia z rozbieżnością ocen jurorów.
Co czynić aby sędziowie w jednolity sposób oglądali prezentacje turniejowe?
Aby wszyscy sędziowie spoglądali na prezentacje turniejowe w możliwie jednolity sposób oraz aby ograniczyć rozbieżności w ocenach organizowane są szkolenia sędziowskie, na których dyskutuje się na temat techniki tanecznej w tej formie tańca i to jej niekiedy najdrobniejszych szczegółów.

Wygrywają ciągle te same pary lub zespoły!
W każdej niemal dyscyplinie, tak wymiernej jak i niewymiernej mamy do czynienia z okresową dominacją zawodników, par czy zespołów. Wiodą oni prym przewyższając swoimi umiejętnościami pozostałych. O ile wskazania centymetra i stopera są jednoznaczne i nie budzą dyskusji o tyle w dyscyplinach niewymiernych, jak konkursy tańców polskich, pojawiają się opinie, że to niesprawiedliwe aby ci sami ciągle wygrywali. Moim zdaniem, wtedy nie ma co narzekać, tylko wziąć się do pracy i swoimi wynikami zakasować aktualnych liderów. Jest to jedyna droga do sukcesu. Wiem o tym z własnego doświadczenia tancerza zawodnika.

Składy personalne zespołów sędziowskich na konkursach!
W dyskusjach, przy okazji odbywających się konkursów tanecznych , pojawiają się zastrzeżenia dotyczące składu personalnego zespołu oceniającego. Pozwolę sobie przypomnieć, że skład personalny zespołu sędziowskiego proponuje organizator turnieju. Takie prawo daje mu obowiązujący regulamin. Zgodność tego składu z regulaminem musi być potwierdzona przez Kolegium Sędziowskie Komisji ds. Tańców Polskich. Osobiście uważam, że taka zasada jest słuszna. Przed osobami, które pragną mieć wpływ na formowanie składu personalnego sędziów na konkursach, taka możliwość jest cały czas otwarta. Należy tylko chcieć, być pracowitym i mieć ambicje .Wystarczy porwać za sobą do organizacji konkursu tańców polskich grupę przyjaciół i zaproponować skład sędziowski według własnej koncepcji ale zarazem spełniający warunki regulaminowe. W turnieju o statusie ogólnopolskim - minimum 6 osób (w tym sędzia, sędzia konsultant, sędzia ekspert oraz sędzia skrutiner). Maksymalna liczba sędziów nie jest ograniczona. Można zaprosić do sędziowania nawet 15 jurorów spośród posiadających certyfikaty. Sytuacja taka pozwoli sprawdzić własne oczekiwania w tej gestii. Ale wiem, że wygodniej jest dyskutować, snuć przypuszczenia i ogłaszać różne propozycje niż ciężko popracować.

O rywalizacji w karach mazurowych.
Uwagi dotyczące rywalizacji w „Karach mazurowych” skupiają się głównie na regulaminie przeprowadzania eliminacji i finałów. Ten obowiązujący obecnie, poprzedziły długotrwałe dyskusje i uzgodnienia. Ich obecny kształt może nie jest idealny, ale wystarczająco dobry dla tej formy tańca na obecnym etapie jej rozwoju. Realizacja kolejnych konkursów w „Karach mazurowych” będzie procentowała doświadczeniami narzucającymi kierunek wprowadzania ewentualnych korekt w ich brzmieniu.
Moja opinia dotycząca realizacji kar mazurowych na konkursach pokrywa się niemal w całości z treścią wypowiedzi Pani Hanny Chojnackiej na ten temat, którą usłyszałem w ubiegłym roku. Wypowiedź ta była niejako przypomnieniem podstawowych kanonów, które powinny obowiązywać w tej formie tańca. Najbardziej istotne wątki tej wypowiedzi były następujące.
Przystępując do opracowania programu „Kara mazurowego”, które będzie brało udział w rywalizacji na konkursach tanecznych powinniśmy pamiętać, że kara jako figura – występowały zawsze między zbiorowymi figurami mazura oraz, że możemy przygotować je w dwojaki sposób.
Pierwszy ich rodzaj pozwala na prezentację polotu, finezji, klasy tańczących oraz stwarza możliwość tańczenia z innym partnerem czy partnerką. Ta moda najlepiej eksponowana w kontredansach, w mazurze znalazła swój wyraz właśnie w karach;
Drugim rodzajem kar mazurowych są te, które posiadają kanwę dramaturgiczną, gdzie przebieg tańca wynika z sytuacji („Motylek”). W tych karach nadrzędnym elementem jest ciąg zdarzeń, narracja i przebieg tańca określony przez twórców. W tych karach cała technika i forma tańca podporządkowane są czytelności akcji.
Jeśli w karze występuje element popisu pary, pozostałe pary winny być obserwatorami, komentatorami akceptującymi wykonanie i styl pary solistów. Ich taniec powinien być dyskretny, nie powinien zaburzać obrazu solistów. W mazurze w formie towarzyskiej dziewczęta nie powinny stosować i wykonywać kroków męskich. Kroki dziewczęce to: zasadniczy we wszystkich kierunkach i obrocie, bezzmienny do przodu i do tyłu oraz akcentowane przytupnięcia.
Karo należy do towarzyskiej formy mazura i w tej kategorii odbywają się konkursy. Sceniczna forma jest w znacznym stopniu odmienna. Dotyczy to przede wszystkim struktury tańca, rodzaju kroków, maniery wykonawczej.
Jeśli opracowujemy artystycznie mazura w formie towarzyskiej – to towarzysząca mu muzyka powinna mieć charakter użytkowy – to znaczy powinna być napisana specjalnie do tańca. Akompaniament może być wykonany przez zespół instrumentalny lub na fortepianie, zawsze jednak poziom wykonawczy, styl interpretacji musi być na wysokim poziomie. Niedopuszczalne jest używanie muzyki F.Chopina przerabianej we fragmentach.
Już z przytoczonych wyżej kilku uwag na temat kar mazurowych wynika, że przed sędziami jawi się trudne zadanie uszeregowania zespołów w określonej rundzie rywalizacji. A przecież dochodzi jeszcze porównanie tych zespołów, które zdecydowały się na wybranie pierwszego (prezentacja polotu, finezji i klasy tańczących) lub drugiego (z kanwą dramaturgiczną) sposobu prezentacji tradycji tańczenia kara mazurowego.
Uważam, że przed rozpoczęciem opracowania programu turniejowego kara mazurowego instruktor powinien zmierzyć się jeszcze z odpowiedzią na dwa inne pytania. Pierwsze brzmi: czy kompozycji nadać klimat typowego kara XIX wiecznego i nie wychodzić poza jego tradycyjne ramy? Drugie, to czy zachowując styl i charakter tej formy tańca wprowadzać nowości i formy rozwojowe? Zdania wśród instruktorów na ten temat są podzielone. Jedni opowiadają się za odtwarzaniem, bez żadnych zmian, kar tańczonych wiernie z tradycją. Moim zdaniem takie stanowisko jest wyrazem ewidentnego braku wiary w zadawalające wyniki popularyzacji tej formy tanecznej w naszym społeczeństwie. Są jednak instruktorzy opowiadający się za rozwojem tej formy tańca. Główne uzasadnienie tego stanowiska można zawrzeć w zdaniach: Każda epoka wnosiła swój wkład w rozwój polskiej tradycji tanecznej. Takie samo prawo przysługuje również nam współcześnie żyjącym. Mimo, że ta tradycja żyje obecnie tylko na konkursach. Okolicznością sprzyjającą takiej argumentacji jest grupa uzdolnionych pedagogów, instruktorów i wykonawców, którzy swoim talentem nie ustępują historycznym poprzednikom. Mam nadzieję, że prowadzona przez nas praca popularyzatorska podsunie nam w niezbyt odległym czasie argumenty decydujące o wyborze jednej z tych dróg.

Zaangażowanie emocjonalne naszych podopiecznych w sprawy tańców polskich jest skarbem niezwykłym.
Praca pedagogiczna i szkoleniowa z parami, szczególnie w młodszych kategoriach, wymaga od prowadzących ją instruktorów szczególnego przygotowania merytorycznego i wiedzy. Wielką radość sprawia nam zauważalny przyrost umiejętności tanecznych. W dużo mniejszym stopniu zwracamy uwagę na utrwalającą się więź emocjonalną z tematyką tańców polskich. Stopień rozmiłowania niektórych dzieci do tańczenia w konkursach osiąga tak wysoki poziom, że rezygnują z uczęszczania na inne zajęcia, a nawet startowania w innych dyscyplinach, aby poświęcić swój wolny czas na przygotowania do turniejów. Znam przypadek zmiany nawet profilu szkoły dla realizacji tego celu. Chociaż zdarzają się transfery w odwrotnym kierunku to należy podkreślić, że fakty te obligują instruktorów do bardzo poważnego traktowania pracy z podopiecznymi. Dotyczy to zarówno pomocy we właściwym konstruowaniu tematów tanecznych dostosowanych do możliwości wykonawczych tańczących, wykorzystywania szerokiej gamy różnorodnych ćwiczeń metodycznych, uwag serwowanych w trakcie korygowania błędów jak i wsparcia psychologicznego w trakcie szkolenia i turnieju. Ważkim problemem jawi się także mądre rozwiązywanie spraw natury dyscyplinarnej. Na sędziów narzuca obowiązek bardzo uważnego porównywania poszczególnych par na parkiecie. Jakakolwiek dekoncentracja sędziego może wypaczyć ocenę, a ta wywołuje u dzieci dodatkowy stres i rozżalenie. Rzutuje więc negatywnie na budowanie tak bliskiej naszym sercom, więzi emocjonalnej do tańców polskich u dzieci i młodzieży.

Pozostaję w przekonaniu, że te kilka spostrzeżeń może przyczynić się do korekty w spoglądaniu na problemy towarzyszące realizacji konkursów tańców polskich. Uświadomi obserwatorom złożoność procesu porównywania umiejętności par tanecznych i zespołów prezentujących kara mazurowe. Przypomni instruktorom jak ważną funkcję pełnią, szkoląc dzieci i młodzież uczestniczącą w naszym ruchu. Uczuli ich na przywiązywanie jeszcze większej wagi do kształtowania wśród nich więzi emocjonalnej z polską tradycją taneczną. A wśród sędziów ugruntuje przekonanie, że ich duża wiedza merytoryczna o tej formie tańca, sprawne wykorzystanie wiedzy w ocenie wykonawców i bezstronność tej oceny - odgrywają kapitalną rolę w kształtowaniu wspomnianej więzi i atmosfery na konkursach.

Ryszard Teperek